Sesja poślubna nad morzem — Babie Doły, ogromny pies, tłumy na plaży i dzikie róże na łące
Ta sesja poślubna nad morzem zaczęła się od momentu, w którym pies obsikał pana młodego. Nie żartuję. Babie Doły, ciepły wieczór, zachód słońca za jakieś dwie godziny. Stoimy na plaży z przerażeniem rozglądając się na tłumy, które nas otaczają. A na tej plaży to rzadkość. A my z psem, Dużym. Bardzo