Zastanawiasz się jak wygląda sesja noworodkowa w domu? Poniżej pokazuję przebieg krok po kroku — na przykładzie prawdziwej sesji, którą wykonałam w Gdyni kilka dni po porodzie. Na zdjęciach mama, tata, noworodek i pies rasy cavalier, który okazał się najczulszym uczestnikiem sesji.
Przed sesją — co robię zanim przyjadę
Kilka dni przed sesją wysyłam Wam krótki poradnik: jakie ubrania wybrać (jasne, bez nadruków), co przygotować w domu (czysta pościel, jasne pomieszczenie), czego nie trzeba robić (gruntownych porządków). Umawiamy się na konkretną godzinę, ale jeśli maluszek akurat śpi lub je — poczekam. Nie ma presji czasu.
Kiedy przyjeżdżam — pierwsze 15 minut
Wchodzę cicho, rozstawiam się w kilka minut. Nie mam ze sobą lamp, statywów ani tła — pracuję z naturalnym światłem z okna. Pierwsze minuty to rozmowa: pytam jak się czujecie, jak noworodek sypia, czy był karmiony. Obserwuję, szukam najlepszego światła w mieszkaniu, sprawdzam sypialnię i salon. Jeśli macie psa lub kota — zostawiamy go z nami. Zwierzęta domowe często dają najlepsze kadry: pies zaglądający do kosza Mojżesza, kot leżący obok noworodka. Na tej sesji cavalier był na każdym kroku — węszył przy maluszku, kładł się obok taty, obserwował karmienie.
Wspólne zdjęcia
Zaczynam od tego, co się dzieje naturalnie. Mama karmi? Fotografuję. Tata trzyma maluszka na rękach? Fotografuję. Nie proszę o sztuczne uśmiechy. Delikatnie podpowiadam: „przytul maluszka bliżej”, „popatrz na niego”, „połóżcie się razem na łóżku”. To wystarczy. Fotografuję w sypialni (najczęściej tu jest najlepsze światło) i w salonie. Przenosimy się naturalnie z pokoju do pokoju — jak w zwykły dzień.
Detale i portrety noworodka
Gdy maluszek zasypia, robię zbliżenia: maleńkie stópki, rączki, uszka, rzęsy, pępek. Te detale zmieniają się z tygodnia na tydzień — za miesiąc rączki będą dwa razy większe. Fotografuję też noworodka w koszu Mojżesza lub na kocu, ale bez przebrań i rekwizytów studyjnych. Jeśli maluszek się budzi i płacze — nie ma problemu. Robimy przerwę na karmienie, przewijanie, przytulanie. Płacz na zdjęciach jest naturalny — mam kilka takich kadrów w tej galerii i uważam je za jedne z najpiękniejszych. Wiesz czemu? Bo są prawdziwe.
Koniec sesji — co dalej?
Sesja trwa łącznie 1-1,5 godziny. Po sesji wychodzę, a Wy wracacie do swojego dnia. W ciągu 3 dni wysyłam kilka podglądowych zdjęć, a pełną galerię do wyboru — w ciągu 2 tygodni.
Poniżej zdjęcia z tej sesji — dokładnie w takiej kolejności, jak powstawały. Od pierwszych wspólnych kadrów po detale i portrety noworodka.












































Tak właśnie wygląda sesja noworodkowa w domu — bez stresu, bez pośpiechu, w Waszym tempie.
Sprawdź ofertę i cennik → Sesje noworodkowe – oferta
Zobacz więcej sesji → Portfolio sesji noworodkowych
Zapoznaj się z moją ofertą
Sesja noworodkowa w Waszym domu to idealne rozwiązanie pod każdym względem – w domu najlepiej czujecie się nie tylko Wy, ale również Wasze nowonarodzone dziecko. Podczas takiej sesji nie ma pośpiechu, nie ma stresu. Jest za to czas, zrozumienie, akceptacja.
Sesje noworodkowe w Waszych domach wykonuje na terenie Trójmiasta i jego najbliższych okolicach, a dojazd jest w cenie sesji.
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi publikacjami zapraszam na mój INSTAGRAM.